Jak powie ci każdy funkcjonariusz, zgłoszenia dotyczące przemocy domowej mogą być jednymi z najtrudniejszych do ścigania. Ze względu na charakter relacji między napastnikiem a ofiarą, ofiara bardzo często odwołuje swoje oficjalne oświadczenia lub odmawia współpracy z organami ścigania po pierwszym zgłoszeniu. Często prowadzi to do umorzenia sprawy.
W hrabstwie Bell w Teksasie policja stwierdza, że po wyposażeniu 300 funkcjonariuszy w kamery noszone na ciele liczba spraw o przemoc domową, które ostatecznie zostają umorzone, drastycznie spadła. Mając dowody dostarczone przez kamery noszone na ciele, trudno obalić zarzuty przemocy. W odpowiedzi wielu oskarżonych decyduje się przyznać do winy zamiast stanąć przed sądem.